Rodzina na swoim – z jakimi ograniczeniami możemy się spotkać?

Program "Rodzina na swoim" to świetny pomysł rządowy, aby pomóc młodym ludziom w spłacie odsetek od kredytów. Zainteresowanie nim jest ostatnio bardzo duże, bowiem klienci coraz częściej proszą banki o kredyty hipoteczne. Potencjalni kredytobiorcy chętnie sięgają po możliwość podzielenia z państwem swoich wydatków. Jednak na naszej drodze pojawią się bariery, które będziemy musieli sprytnie ominąć. Dotyczą one przede wszystkim stanu cywilnego klienta, cech charakterystycznych domu, który ma on zamiar wybudować, a także własności, które może (lub nie) posiadać. I tym zajmiemy się w tym artykule. Otóż jeśli staramy się o wzięcie udział w powyższym programie musimy być świadomi, że nie wchodzi w grę posiadanie jakiegokolwiek domu lub mieszkania. Ewentualnie możemy być właścicielem nieruchomości gruntowej. Jeśli niestety nie spełniamy tego kryterium najrozsądniejszym wyjściem z sytuacji może okazać się sprzedaż nieruchomości, a następnie przeznaczenie uzyskanych pieniędzy jako wkład własny. Ostra polityka kredytowa coraz bardziej ogranicza wysokość udzielonego zobowiązania, dlatego też będzie to trafne rozwiązanie kłopotu. Dodatkowe ograniczenie to spółdzielcze prawo lokatorskie lub bycie najemcą mieszkania. Niestety w tej sytuacji jesteśmy zobowiązani do wyrzeczenia się tego w ciągu sześciu miesięcy od uzyskania prawa do zamieszkiwania nowo wybudowanego domu lub nowo zakupionego mieszkania.
10.08.2010. 02:07